Krócej, ale lepiej – śpij tak, by dzień wydawał się dłuższy

Nie można wyspać się na zapas. Nie można też liczyć na to, że po 3-4 godzinach snu będziemy wypoczęci, zwarci i gotowi do rozpoczęcia produktywnego dnia. Odpowiednia dawka snu, i to regularnego, jest niezbędna do sprawnego funkcjonowania.



Możemy jednak nieco skrócić czas potrzebny na pełną regenerację organizmu. W jaki sposób? Zwiększając jego jakość i intensywność.

Jakość snu uda nam się skutecznie poprawić, jeśli podejdziemy do tego, jak do procesu. Musimy bowiem zmienić kilka naszych nawyków, a to, jak wiadomo, nikomu nie przychodzi łatwo. Najlepiej więc rozprawić się z nimi stopniowo. Bądźmy wytrwali, a już po paru tygodniach wyraźnie dostrzeżemy, że nasza produktywność w ciągu dnia wzrosła. Poranki przestaną być dla nas synonimem katorżniczej walki z budzikiem. Zaczniemy wstawać bardziej wypoczęci i energiczni.


Sprzyjające warunki w sypialni

Sypialnia ma być oazą spokoju w naszym mieszkaniu. Zadbajmy więc o to, by zawsze panował w niej odpowiedni klimat. Niezwykle ważna pod tym względem będzie kolorystyka, w jakiej utrzymane jest to pomieszczenie. Zdecydujmy się na kolory stonowane, uspokajające – niebieski, błękit, pastele, szarości, beż, delikatny brąz, wypłowiała zieleń. Żywe kolory, takie jak pomarańcz, czerwień, żółć czy róż, są zarezerwowane dla miejsc, w których przebywamy w ciągu dnia. Czerwień w sypialni, choć jest popularnym rozwiązaniem, bo to zmysłowa barwa, może po dłuższym czasie nas zmęczyć i rozdrażnić.

Osobną kwestią jest każdorazowe przygotowanie sypialni przed snem. Pomieszczenie trzeba dokładnie wywietrzyć i ustawić optymalną temperaturę (nieco poniżej 20 ̊C). Pościel warto zmieniać raz w tygodniu. Nie zaszkodzi też umieszczenie blisko łóżka świeżej lub suszonej lawendy.


Zmiana diety

Zdrowe odżywianie ma niebagatelny wpływ na jakość snu. Jeśli jadamy ciężkostrawne dania, słodycze, produkty mocno przetworzone i instant, a do tego pijemy dużo kawy i alkoholu, nie dziwmy się, że cały czas odczuwamy zmęczenie. Dieta na dobry sen powinna składać się z warzyw, owoców, produktów lekkich i bogatych w tryptofan – aminokwas niezbędny do wytwarzania serotoniny, melatoniny i innych neuroprzekaźników odpowiedzialnych za utrzymywanie się pozytywnego nastroju, nienaruszony rytm snu i jego odpowiednią jakość. Tryptofan znajdziemy w ziemniakach, bananach, rybach, mięsie drobiowym, mleku, serze białym i żółtym, w migdałach i produktach sojowych. Produkty białkowe najlepiej spożywać razem z węglowodanami, które pozwolą na wchłoniecie się tryptofanu.


Tego nie róbmy przed snem

Na godzinę lub dwie przed pójściem spać nie korzystajmy już z elektroniki. Laptop i tablet powinny być na noc wyłączone lub znajdować się w innym pomieszczeniu, by nie drażnić naszych zmysłów. Jeśli w sypialni stoi telewizor, usuńmy go stamtąd. Wieczorem zdecydowanie lepiej jest wybrać się na spacer, zrelaksować w wannie czy poczytać książkę, niż oglądać telewizję lub przeglądać strony internetowe.

Wiele osób przeznacza późne godziny na trening, by móc zrelaksować się po męczącym dniu, a później z wyczerpania prędko paść w objęcia Morfeusza. Niektórzy jednak czują się zbyt pobudzeni po intensywnych ćwiczeniach, co utrudnia im zaśnięcie. W takim przypadku, lepiej znaleźć czas na sport o innej porze dnia. Kiedy już będziemy wstawać z łóżka z energią, poranki możemy przeznaczać właśnie na ćwiczenia. Wczesny trening pobudza przemianę materii na cały dzień i likwiduje ostatnie oznaki ospałości.

Na kilka godzin przed położeniem się do łóżka nie pijmy kawy, mocnej herbaty oraz alkoholu. Kolacji również nie odkładajmy na ostatnią chwilę. Inaczej nasz organizm będzie przez pierwsze godziny snu pracował nad strawieniem dostarczonego mu pokarmu, zamiast się regenerować.

 

Gdy już zaczniemy powoli wdrażać zaproponowane zmiany, codzienne skracanie snu nie powinno stanowić problemu. Przypuśćmy, że naszym celem jest spać o godzinę krócej. A zatem co drugi lub co trzeci dzień odejmujmy sobie zaledwie kilka minut z dotychczasowej, standardowej dawki snu. Starajmy się przy tym nie zakłócać regularności nocnego wypoczynku. W dni wolne od pracy także warto wstawać o zwyczajowej porze. Unikajmy drzemek w ciągu dnia, chyba że wyjątkowo zarwaliśmy noc i bardzo potrzebujemy odpoczynku.

 

Elżbieta Gwóźdź



Tagi: