Pić czy nie pić – oto jest pytanie

Dla wielu to nieodłączny element porannego rytuału. Ale czy na pewno dobrze wpływa na nasze zdrowie?



Kawa jako używka, w tej postaci, jaką my znamy – czyli w formie napoju - istniała już w pierwszym tysiącleciu p.n.e. w Etiopii, skąd później zawędrowała do Arabii, by następnie zawitać do Europy. Sporządzana z palonych ziaren kakaowca, jest głównym źródłem kofeiny. Bez wątpienia ten składnik kawy jest szkodliwy dla organizmu, ale tylko, gdy spożywamy go w naprawdę dużych ilościach. Z reguły, jak ze wszystkim, co jemy i pijemy, zasada umiaru jest tu kluczowa dla zdrowia. Popularność kawa zawdzięcza swoim właściwościom pobudzającym, stąd zapewne wielu z nas nie wyobraża sobie bez niej poranka. W kawie znajdziemy zarówno właściwości pozytywne, jak i negatywne. To właśnie picie kawy ma pozytywny wpływ na przemianę materii, krążenie czy dotlenianie organizmu. Wśród osób palących zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwór pęcherza, a u mężczyzn - kamienicy żółciowej. Jeśli spożywasz mało owoców i warzyw, które są przeciwutleniaczem – kawa w jakimś stopniu okazuje się dobrym remedium. Jednak ten eliksir poranka spożywany w dużych ilościach może spowodować uczucie niepokoju, nerwowości i wzrost poziomu cholesterolu w organizmie. Nadmierne raczenie się kawą może skutkować wystąpieniem chorób serca, a u kobiet w ciąży nawet poronieniem. Ponadto nadmiar kofeiny w organizmie powoduje odwodnienie i może przyczyniać się do kłopotów z zasypianiem oraz zmniejszeniem płodności u mężczyzn i kobiet. Udowodniono za to, że kawa przyczynia się do zapobiegania próchnicy, ale za to wpływa jednocześnie na żółknięcie zębów. Tak więc dla własnego zdrowia zaleca się picie maksymalnie trzech filiżanek dziennie.



Tagi: